Chcę przystąpić do ołtarza Bożego

Z jaką pilnością przychodzili pierwsi chrześcijanie do świątyni i w jakim skupieniu i ciszy czekali w świętym zgromadzeniu na wejście biskupa i kapłanów do Bożego ołtarza, dla sprawowania ofiary Nowego Testamentu, którą święty anioł zaniesie na ołtarz w niebie przed obli-cze  Bożego majestatu.

Oni byli całkiem ogarnięci głosem Bożym, nawołującym do prawej wiary, do wiary, która ich przez Mszę św., przez ofiarę Jezusa czyniła zdolnymi kochać Boga całym sercem. Zostali oczyszczeni i uświęceni, aby móc poznać, że w czasie Mszy św. codziennie się dla nich otwiera niebo, aby coraz bardziej i pełniej przygotować duszę na własne wniebowzięcie po śmierci.

Ale my przecież żyjemy w 2004 roku po Chrystusie, oddaleni 2700 km od Jerozolimy. Jednakże to nie może być usprawiedliwieniem dla naszej oschłości w wierze. Czas i odległość przez tę świętą Tajemnicę zanikają. Dlatego możemy wewnętrznie jak Maryja być całkiem blisko przy Jezusie, przy Jego Ofierze. Nasza wola za sprawą łaski uskutecznia tę duchową obecność i jedność.

Jednocześnie jednak do wielu odnoszą się słowa: „Ale mam przeciw tobie to, że odstąpiłeś od twej pierwszej miłości. Pamiętaj więc, skąd spadłeś i nawróć się (Ap 2, 4). Dlatego prosimy: Przyjdź Duchu Św. przez Niepokalane Serce Maryi, Twojej ukochanej Oblubienicy.