Samoofiarowanie

Dlatego teraz modli się kapłan, a z nim wszyscy, którzy się całkowicie otworzyli na tę Tajemnicę: „Dozwól nam, Panie, w duchu pokory i z sercem skruszonym znaleźć u Ciebie upodobanie”.

W taki sposób ołtarze na całej ziemi staną się promieniującymi, tajemniczymi tronami Boga i niechaj cała ziemia stanie się Bożym, promieniującym szlachetnym kamieniem.

Ale obok tego wszystkiego jest również i inna, smutna rzeczywistość: kobiety, które przed wejściem do kościoła mówią źle o innych, a także pewien mężczyzna – ten w przedsionku – który chcąc obok krzyża zapalić świeczkę, dręczy swoimi podkutymi butami stopy Jezusa przez to, że innymi gardzi, z wściekłością odpycha ich na bok itp. Jakie straszliwe przeciwieństwa pomiędzy ludźmi, którzy tylko czysto zewnętrznie, bez wewnętrznego zaangażowania uczęszczają do kościoła. Zgubieni na wieki? Również oni mogą znaleźć nawrócenie, jesli my ich – ofiarując w kielichu – oddamy Jezusowi.